Umowa śmieciowa. Ludzka twarz urzędnika.

Przecieram oczy ze zdumienia. A może raczej ze wzruszenia ?. Otóż okazało się, że Ktoś się za mną wstawił. Ten Ktoś to nie byle kto, tylko Inspektor PIP-u. Właśnie dziś Dyrekcja mnie poinformowała, że mam spotkanie z owym Panem. Nie ukrywam , że zaskoczona byłam bardzo, gdyż nikt nigdy nie wzywał mnie na żadne rozmowy. No chyba że związane z pretensjami co do mojej pracy.

Do gabinetu Dyrekcji wchodziłam na drżących nogach. Ale Inspektor był bardzo miły i bez owijania w bawełnę przeszedł do sedna. A sedno nie było zbyt ciekawe. Okazało się bowiem, że zatrudnianie mnie przez kolejne DZIEWIĘĆ lat na umowę zlecenie to przegięcie. Co prawda nie użył takiego słowa, ale tak to odebrałam. Spytał również prosto z mostu, czy w przypadku, gdy organ prowadzący nie zgodzi się na zmianę umowy, gotowa będę zeznawać w Sądzie przeciw Urzędowi. Pan dał mi możliwość przemyślenia wszystkich za i przeciw i czas do następnego dnia. Ale odpowiedziałam bez zwłoki , że się zgadzam. Nie ukrywam, że w przeszłości rozpatrywałam taką drogę zmiany umowy, ale się nie odważyłam, gdyż zbyt dużo mogłam stracić.

Miałam na względzie problemy, jakie niechybnie Urząd by nam robił w momencie, gdy rozpoczynaliśmy starania o rozpoczęcie działalności. Wiadomo, jakie są realia w naszym pięknym kraju. Urzędnik WSZYSTKO może. A patent nie podskoczy za wysoko. Wolałam wiec odpuścić. Dziś już mamy wymagane papiery i choć ciągle jeszcze musimy dogrywać coraz to nowe pozwolenia, postanowiłam zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę.

Podpisałam zobowiązanie, że będę zeznawać w Sądzie Pracy w razie odmowy zatrudnienia mnie na umowę o pracę. Raz kozie śmierć. W końcu i tak miałam odejść z pracy bo zarobki minimalne a ciągłości żadnej. Bo 10-mcy w ZUSie a 2-mce w KRUSie. A potem skąd emeryturkę będę dostawać? Znikąd ?

Reklamy

17 uwag do wpisu “Umowa śmieciowa. Ludzka twarz urzędnika.

  1. ~lucia

    Rozumiem, ze kciuki potrzebne. Masz zalatwione… mysle, ze dobrze zrobilas… 9 lat na umowe zlecenie to faktycznie chyba przegiecie.
    walcz Cons… kto nie idzie do przodu ten sie cofa. Sama to wiem, tylko lata, juz nie te. Buziaki

    Polubienie

    1. ~consek

      Lucia.. wiesz.. najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że właśnie miałam rzucić tę pracę bez oglądania się za siebie.. a tu zjawiła się kontrola z PIP i wygrzebali moją umowę 🙂 Jak na teraz, to jestem walecznie nastawiona.. zobaczymy co powie góra 🙂 Uściski :**

      Polubienie

  2. i słusznie. Jeśli chodzi o urzędników to ja nie mam wobec nich żadnej taryfy ulgowej. A jak mi ostatnio pani w US powiedziała, ze nie może mi podać swojego nazwiska bo ochrona danych to ją wyśmiałam. Ugięła sie pod pretekstem mojej wizyty piętro niżej czyli u naczelnika. Pomogło. Trzymam 🙂

    Polubienie

  3. smili67

    Constans!!!! BRAWO!!! to dobry znak, że się biorą za szmaciarzy, którzy ciągną umowy śmieciowe w nieskończoność. Jestem z ciebie DUMNA!!!! To oznacza, że PIP staje po stronie pracownika.
    Ewa – bardzo dobrze, żeś wyśmiała panią w US. Urzędnicy nie są bezkarni!!!
    Dziewczyny – super jesteście – Wojowniczki!!!!

    Polubienie

  4. ~consek

    Smili.. wiesz.. gdyby TO był prywaciarz, to bym się nie zdziwiła, ale że Urząd Gminy tak postępuje, to niepojęte ;(.. Ewa to wojowniczka pełną gębą a ja dopiero idę na front.. ale wiem, że tak łatwo to ze mną im nie pójdzie.. tym razem 😉

    Polubienie

  5. ~Zenon Patelnia

    Obawiam się, że to nie jest dobry pomysł. Umowa o pracę jest droższa dla pracodawcy. Zatem skoro obecnie jest w stanie wydać tyle ile wydaje, niekoniecznie zdecyduje się wydawać więcej. Na krótką metę być może uda się coś uzyskać, ale w dalszej perspektywie może to oznaczać zwolnienie (i następnie zatrudnienie innej osoby). Oczywiście nie jest łatwo zwolnić pracownika, ale każdy liczy swoje pieniądze i jak trzeba, da radę zwolnić. Lepiej dogadać się z pracodawcą.

    Polubienie

    1. consek

      Zenon, jak oni tak ze mną pogrywali, to nie będę ich lizać po sandałach jak już podpiszę umowę o pracę… nieeeeenie.. będę raczej walczyć o zaliczenie mi trzech lat do tyłu, bo wiem, że mam do tego prawo.

      Polubienie

  6. W Polsce pracować na etacie to dla mnie nieporozumienie. A za granicą też takich kokosów nie ma, pewnie, że zarobki większe ale, jeżeli pracuje się tam z myślą powrotu do Polski to wiele nie przywieziesz, a co dalej? Dlatego Ja sobie świetnie radzę, pracuje w Polsce, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 3-4 godz dziennie , mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążki. Zmień coś i zacznij pracować na własny rachunek! Bądź sam sobie szefem i nie daj się poniżać! Polecam (pracazdomu.com/gberes)

    Polubienie

  7. ~MalaMi

    Witam,
    Zenon pisze, że na dłuższą metę to się nie opłaca bo można zostać zwolnionym, a pracodawca ma ogromne koszty jeżeli zatrudnia pracownika na etacie. Ja to wszystko rozumiem, że pracodawca( w tym wypadu jak dobrze rozumiem UG) ma duże koszty, ale 9! lat pracy na umowę zlecenie to chyba lekkie nieporozumienie. Zwłaszcza w takiej placówce. Pracownik zatrudniony na takiej umowie nie ma żadnych praw. Ani prawa do L4 jeżeli złamie nogę itd. Nie ma prawa do zasiłków( macierzyński), nie są odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne itd. Nie ma prawa do urlopu, a pracodawca w każdej chwili może rozwiązać umowę, bez żadnego okresu wypowiedzenia. Ja rozumiem, że ZUS w tym kraju za pracownika jest bardzo duży, no ale na litości chyba Urząd Gminy to ostatnia instytucja która robi jakieś oszczędności i musi być rentowna.
    Życzę powodzenia i nie daj sie!

    Polubienie

    1. consek

      MałaMi.. dziękuję za otuchę.. będę walczyć, bo w końcu płacę do Gminy podatki, więc raczej mam coś do powiedzenia. A na dodatek zbliżają się wybory i władzom zależy raczej na spokoju i wyborcach, a nie na rozgłaszaniu, że UG dał ciała i będzie teraz musiał zapłacić karę do PIP-u i odszkodowanie dla mnie.

      Polubienie

  8. Jesteś bardzo odważna. Ja odważyłam się walczyć z pracodawcą dopiero jak weszłam w chroniony okres przedemerytalny, ale to wszystko kosztuje mnie dużo nerwów, nieprzespanych nocy i wymuszony ostracyzm w pracy. Szefowie do współpracowników mówią, że rozmowy ze mną są źle widziane. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Mam nadzieję, że to jest ATU.

    http://www.PRZEDiPO

    Polubienie

    1. consek

      Wiesz.. to jednak Ty jesteś odważna, bo jednak takie toksyczne relacje potrafią wykończyć szybciej, niż każda umowa śmieciowa. Mam nadzieję, że dotrwasz do końca bez zaawansowanej nerwicy 🙂

      Polubienie

    1. no niestety.. umowy śmieciowe jeszcze długo będą wpisane w „krajobaraz” bo sędziowie wcale nie są tak przychylni jakby się mogło wydawać 😦 mam nadzieję, że w wyższej instancji bardziej się ” przyłożą” 😉

      Polubienie

  9. Powodzenia życzę! To, jak pracodawcy traktują swoich pracowników, ludzi, dzięki którym zarabiają, jest porażające. Mnie dopiero czeka próba wejścia na rynek pracy, a jestem coraz bardziej przerażona tym, jak traktuje się człowieka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s